"Vimes ostrożnie uniósł złamanym ołówkiem brzeg kromki. Wewnątrz było chyba za dużo sałaty, czyli, inaczej mówiąc, była sałata."
Terry Pratchett
Sałaty mi się zachciało. Zielonej. Zimową porą nie jest to może najszczęśliwszy pomysł, ale cóż. Sałata zakupiona trafiła do domu i wspaniale komponowała się z zimowym obiadem. Niech żyją uprawy hydroponiczne!
Sałatę myjemy i dokładnie, delikatnie suszymy, chyba, że kupiliśmy taka już umytą. Pomidorki również myjemy i kroimy na pół. Baza warzywna gotowa. Teraz sos. Dobry dressing, to ważna sprawa. Nasz ulubiony to podstawowy winegret. Tym razem wzbogacony ząbkiem czosnku.

Nie musimy zużywać całego sosu, jeśli ktoś uzna, ze jest go zbyt dużo resztę można w miseczce postawić na stole, świetny do moczenia chleba.
Oczywiście do sosu wybieramy dobrą oliwę z oliwek i dobry ocet, jaki zależy od was. Ja do tego konkretnego sosu wybieram klasyczny ocet z białego wina. Smacznego.

Składniki:
Warzywa:
Paczka sałaty roszponki
Garść pomidorków koktajlowych
Dressing:
Oliwa z oliwek 3 łyżki
Ocet winny 1 łyżka
Duży ząbek czosnku
Sól i pieprz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz