Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 kwietnia 2015

Tort ze szpinakiem i jajkami w kruchym cieście

"Gdyby Bóg chciał, żebym straciła na wadze, 
to na deser byłby tarty szpinak."

Janet Evanovich

Tort ze szpinakiem i jajkami w kruchym cieście

Zacznijmy od tego, że nie do końca zgadzam się z cytatem. Obawiam się, że widoczny na zdjęciach tort szpinakowy wygrałby z kilkoma deserami. I cały plan na nic. Tort jest pyszny, maślany, masa kremowa i wyrazista. Dodatkowo wygląda przepięknie. To kolejna propozycja na tegoroczny świąteczny stół.

Mamy tu jajka i element zaskoczenia. Kto by pomyślał, że w tej kruchej skorupce kryje się zielony, wytrawny środek.

Tort ze szpinakiem i jajkami w kruchym cieście

Tort upiekłam w formie o średnicy 23 cm. Tradycyjnie, z podanych składników zagniatamy szybko kruche ciasto. Jedną trzecią ciasta odkładamy na później. Pozostałym ciastem wylepiamy dno i boki tortownicy. Ponieważ zależy nam na ładnym kształcie, a tak wysokie boki mogłyby się nie upiec bez podparcia, na ciasto wykładamy papier do pieczenia i czymś go obciążamy. Ja użyłam makaronu - cała paczka mi wyszła ;-)Ciasto pieczemy około 15 minut (180 stopni), po tym czasie wyjmujemy papier i obciążenie i dopiekamy na rumiano. Ciasto studzimy.

Tort ze szpinakiem i jajkami w kruchym cieście

Kiedy ciasto stygnie, przygotowujemy masę i gotujemy jajka na twardo, ja gotowałam przez 5 minut od chwili zagotowania wody. Szpinak (miałam mrożony, siekany) rozmrażamy. Na patelni smażymy czosnek pokrojony w plasterki i papryczkę. Szybko dodajemy osączony szpinak i chwilę mieszamy. Szpinak doprawiamy solą, pieprzem i gałką. Studzimy. Do ostudzonego szpinaku dodajemy jogurt i starte sery, na koniec jajka. Mieszamy. Przed dodaniem jajek (surowych) próbujemy. To dobry czas na doprawienie.

Na ostudzone ciasto wykładamy połowę masy szpinakowej, w masie w równych odstępach umieszczamy nasze ugotowane jaka. Na jajka wykładamy pozostałą część masy szpinakowej. Z ciasta które odłożyliśmy na początku przygotowujemy wierzch, koło o średnicy tortownicy plus kilka dekoracji. Zapiekamy całość około 45 minut w 180 stopniach. Wierzch powinien być ładnie zrumieniony. Przed pokrojeniem zostawiamy tort na około pół godziny. Świetnie smakuje na ciepło, równie dobrze na zimno. Polecam, idealny na Wilkanoc.


Tort ze szpinakiem i jajkami w kruchym cieście


Składniki :

Kruche ciasto:
    400 gram mąki
    200 gram masła
    2 jajka
    2 łyzki zimnej wody
    łyżeczka soli

Masa szpinakowa:
    400 gram osączonego szpinaku (waga po odsączeniu)
    4 jaja
    5 ząbków czosnku
    1 papryczka chilii 
    300 ml jogurtu naturalnego lub śmietany
    dwie duże łyżki tartego parmezanu    
    20 dkg startego żółtego sera
    gałka muszkatołowa – pół łyżeczki
    sól, pieprz do smaku

Dodatkowo:
    6 ugotowanych jaj




wtorek, 31 marca 2015

Tarta limonkowa z bezą

"Gruby Charlie wrócił do swego pokoju barwy świata pod powierzchnią wody. Na blacie szafki tkwiła limonka – mały, zielony Budda.
– Zupełnie mi nie pomagasz – rzekł do niej.
Zachował się niesprawiedliwie. To była tylko limonka, nie miała w sobie nic szczególnego. Starała się, jak umiała."

 
Neil Gaiman

Tarta limonkowa z bezą
Dzisiaj mała świąteczna wariacja na temat tarty cytrynowej. Wydanie poprawione z bezą. I jednocześnie drugi przepis z krótkiego cyklu świątecznego, zaraz za terriną. Polecam bardzo, w końcu beza jest z jajek i w masie są jajka. Idealnie na Wielkanoc.

Zagniatamy kruche ciasto. Schładzamy przez minimum pół godziny, wylepiamy formę, nakłuwamy widelcem w kilku miejscach i pieczemy do lekkiego zrumienienia (przez około 15 minut) w 180 stopniach. Pozostawiamy do wystudzenia. Masę przygotowujemy analogicznie do tarty cytrynowej. Łączymy jaja z cukrem oraz szczyptą soli. Następnie dodajemy ser, a na koniec sok i skórkę z limonki. Miksujemy. 

Na chłodny spód wylewamy masę limonkową, jeśli spód będzie ciepły ryzykujemy powstanie na tarcie malowniczych kraterów i pęknięć.  Pieczemy około pół godziny do całkowitego ścięcia się masy. Schładzamy.


Tarta limonkowa z bezą

W czasie kiedy tarta stygnie (musi być zimna) ubijamy bezę. Białka umieszczamy w misie miksera i ubijamy na sztywno ze szczyptą soli, kiedy będą już BARDZO sztywne dodajemy cierpliwie, po łyżce, cukier puder. Kiedy beza jest już ubita, umieszczamy masę w rękawie cukierniczym i wyciskamy kleksy. Jeśli nie macie rękawa można wykorzystać torebkę foliową lub nałożyć bezę łyżką tworząc malownicze fale.

Tarta limonkowa z bezą

Bezę zapiekamy przez pół godziny w 150 stopniach, po tym czasie ustawiamy maksymalną moc piekarnika i PILNUJEMY – beza ma się ładnie przyrumienić. Inaczej zrobią się takie czarne końcówki... Wszystkim degustatorom bardzo dziękuję, również tym którzy uważają, że mimo wszystko niedościgniona jest tarta cytrynowa! 

Tarta limonkowa z bezą


Składniki:
 

Kruche ciasto:
   200 gram mąki pszennej
   
   100 gram masła (schłodzone i starte na tarce)   
   30 gram cukru pudru   
   1 żółtko   
   2 łyżki lodowatej wody   
   Szczypta soli
 

Krem limonkowy:   
   5 całych jaj   
   125 gram cukru   
   250 gram sera mascarpone   
   2 łyżeczki mąki ziemniaczanej   
   Skórka otarta z czterech limonek   
   Sok z pięciu limonek (około. 175 ml)    
   Szczypta soli
 

Beza:   
   100 gram białek (z około dwóch dużych jaj)   
   150 gram cukru pudru   
   Szczypta soli









niedziela, 13 lipca 2014

Tarta z Crème Chantilly i owocami

"...Słychać było wiatr, który pachniał i można go było jeść jak lody, jak ubity na krem śmietankowy niewidzialny śnieg, można go było niemal jeść łyżeczką, miałem wrażenie, że gdybym wziął bułkę albo kawałek chleba, to mógłbym to powietrze gryźć, prawie jak wosk."

Bohumil Hrabal

Tarta z Crème Chantilly i owocami

Crème Chantilly, brzmi pięknie, prawda ? Jest to bardzo sławny krem do deserów. Wymyślił go jeden z najsłynniejszych francuskich szefów kuchni François Vatel. Sam krem to śmietana kremówka, wanilia i cukier puder. Proste i pyszne.

Dzisiaj proponuję połączenie kruchego ciasta, waniliowego kremu i owoców. Owoce pysznią się na wszystkich straganach. Truskawki, czereśnie, borówki, maliny... Do wyboru, do koloru.

Ponieważ dzień moich imienin zbliżał się wielkimi krokami, zaczęłam planować menu dla moich pracowych żarłoków. Łaskawie pozwolili mi jedno ciasto wybrać samodzielnie. Pozostałe dwa, czyli tartę cytrynową i sernik czekoladowy mi niejako narzucono ;-)

Tarta z Crème Chantilly i owocami

Na dużą tartę o średnicy 31 cm, potrzebujemy minimum 500 ml śmietany kremówki. Jeśli tarta będzie podana natychmiast, nie ma problemu. Tym jednak razem, było bardzo gorąco, a tarta musiała dojechać do pracy i tam chwilę postać. Stąd mój krem zyskał dodatek mascarpone, dla lepszej trwałości. 

Zaczynamy od kruchego spodu. Szybko zagniatamy ciasto, masło dla ułatwienia ścieram na tarce o grubych oczkach. Ciastem wylepiamy formę, nakłuwamy widelcem spód i schładzamy. Wiem, mało tradycyjna kolejność, ale się udaje ;-) Pieczemy około 20 minut w 180 stopniach, do zrumienienia. Spód studzimy. Jeśli potrzebujecie kilka ciast na jakąś uroczystość, proponuję dzień wcześniej wypiec kilka spodów (2 lub trzy). Wyrabiamy wtedy kilka porcji ciasta i po kolei wypiekamy, stawiamy je w miejscu niedostępnym dla dzieci, kotów i innych żarłoków*. Do następnego dnia ostygną, a my połowę pracy mamy z głowy. 

Tarta z Crème Chantilly i owocami

Crème Chantilly - wersja klasyczna. Schłodzoną, bardzo świeżą śmietankę umieszczamy w szczelnie zamykanym pojemniku. Do śmietanki dodajemy ziarenka z jednej leski wanilii. Zamykamy i schładzamy przez kilka godzin, śmietana zyska wspaniały waniliowy aromat. Przed ubiciem powinniśmy przecedzić śmietankę, ale ja nigdy tego nie robię. Ziarenka zostają z nami ;-) 

Śmietankę ubijamy, uważając, żeby nie otrzymać masła. W tym przypadku użyłam 250 ml śmietany i 250 gram mascarpone. Mało ortodoksyjnie, ale sama śmietanka choć pyszna nie jest zbyt trwała. Pod koniec ubijania dodajemy po odrobienie cukier puder. Gotowe.
Mamy już spód i krem. Teraz czas na dekorację. Ostudzony kruchy spód smarujemy kwaskowym dżemem. Najlepiej takim domowym z porzeczek produkcji babci Michała. Wiem, ze nie każdy ma dostęp do takich cudów, ale spokojnie ze zwykłym truskawkowym też się udało. Dodam tylko, ze jeśli nie dysponujemy laską wanilii możemy do kremu dodać ekstrakt lub pastę z wanilii.

Na dżem wykładamy Crème Chantilly, na krem kładziemy owoce. Pierwszą warstwę w miarę równo jako bazę, a potem szalejemy. Dzieło zwięczamy kilkoma malowniczo ułożonymi czereśniami i listkami mięty oraz posypujemy cukrem pudrem. 

Tarta z Crème Chantilly i owocami

Składniki :

Kruche ciasto :
200 gram mąki pszennej
100 gram zimnego masła
50 gram cukru pudru
1 jajko
łyżka zimnej wody
szczypta soli

Crème Chantilly:
500 ml śmietany kremówki
1 laska wanilii lub łyżeczka pasty lub ekstraktu z wanilii
100 g cukru pudru (lub do smaku, można mniej)

Inne:
4 łyżki najlepszego dżemu porzeczkowego Babci Michała
dowolne drobne owoce
cukier puder do posypania
kilka listków mięty

* w tak zwanym "międzyczasie" dorabiamy jeszcze jedną porcję kruchego ciasta i pod groźbą znalezienia i pożarcia spodów pieczemy je dla domowników w formie kruchych ciasteczek...

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Tarta czekoladowa z kremem i gruszkami

"Życie jest jak czekolada, to, co gorzkie, pozwala docenić cukier."

Xavier Brebion 

Tarta czekoladowa z kremem i gruszkami

Dzisiaj słodko i czekoladowo. Na dodatek z gruszkami, czyli idealne połączenie. Pamiętacie tartę czekoladową z kremem waniliowym ? To jest jej kolejne wcielenie, bez malin za to z gruszkami. 

Zima w pełni, znaczy plus 10 stopni i słońce, a na półkach w warzywniaku pełno gruszek. Wybieramy kilka ładnych sztuk i zabieramy do domu. Gruszki można jeść i na wytrawnie, na przykład jako kurczaka z gruszkami, albo jako deser. U nas do ciasta lub obiadu trafiają te gruszki które nie zostały pożarte ;-)

Tarta czekoladowa z kremem i gruszkami
Tatę robimy klasycznie, szybko zagniatamy składniki ciasta, schładzamy i pieczemy. Ciasto pięknie czekoladowo pachnie. Staramy się po upieczeniu nie odłamywać kawałków do spróbowania.

Tarta czekoladowa z kremem i gruszkami

Całkowicie ostudzone ciasto smarujemy dżemem, tym razem jagodowym, inne wyszły. Teraz krem. Śmietanę ubijamy, dosładzamy i mieszamy z mascarpone. Następnie dodajemy gruszki pokrojone w kostkę. Krem wykładamy i wyrównujemy. Posypujemy całość startą czekoladą. Schładzamy i jemy ;-) Proste i pyszne !  

Tarta czekoladowa z kremem i gruszkami
Składniki :
Kruche ciasto:

180 gram mąki pszennej
100 gram masła (schłodzone i starte na tarce)
50 gram cukru pudru
20 gram dobrego ciemnego kakao
1 żółtko
2 łyżki lodowatej wody
szczypta soli
Krem:
250 gram sera mascarpone
200 ml śmietany 30 %
20 gram cukru pudru
łyżeczka ekstraktu z wanilii
50 gram startej czekolady
dżem jagodowy do posmarowania ciasta
dwie dorodne gruszki

poniedziałek, 21 października 2013

Tarta wytrawna / Quiche z brokułami i kurczakiem

„Brokuł na talerzu Margerity otworzył parę zielonych ślepek i zmierzył ją podejrzliwym spojrzeniem.”

Ewa Białołęcka 

Tarta wytrawna / Quiche z brokułami i kurczakiem

Tarta z kurczakiem i brokułami jest śliczna. Brokułowe drzewka rosną sobie grzecznie zatopione w serowo jajecznej masie. Kawałki kurczaka sprawiają, że moi domowi mięsożercy nie patrzą na nią pogardliwie tylko jedzą ze smakiem.

Tradycyjnie spód to kruche ciasto. Mieszamy mąkę zwykła i pełnoziarnistą, dodajemy żółtka i lodowatą wodę oraz masło starte na tarce, solimy. Wszystkie składniki szybko zagniatamy, schładzamy (ok. pół godziny) w lodówce. Ciastem wykładamy formę o średnicy 24 cm, gęsto nakłuwamy widelcem i pieczemy do lekkiego zrumienienia. Uprzedzę może pytania o obciążenie ciasta ziarnami fasoli czy też specjalnymi kamieniami do pieczenia. No można, mi się z reguły nie chce, nakłuwam widelcem i gotowe. Ciasto potrzebuje tak z 15 minut w 180 stopniach.
Tarta wytrawna / Quiche z brokułami i kurczakiem


Przygotowujemy masę jajeczno-serową, łączymy jogurt z jajkami, parmezanem, żółtym serem i przyprawiamy. Ilość soli zależy od tego, jakiego sera użyjecie i jak dużo. Kiedy masa jest gotowa, a ciasto się studzi, przygotowujemy kurczaka i brokuły. 

Kurczaka kroimy w kostkę, obtaczamy w przyprawach i smażymy na złoto. Na koniec dodajemy pietruszkę. Jeśli ktoś lubi ostre smaki, dodajcie sporo pieprzu kajeńskiego i trochę papryczki chili do masy jajecznej. Brokuły blanszujemy (krótko obgotowujemy we wrzątku).

Tarta wytrawna / Quiche z brokułami i kurczakiem

Kurczaka z dodatkami kładziemy na podpieczonym spodzie, z brokułów przygotowujemy zgrabne drzewka, wysokością pasujące do naszej tarty, mają wystawać nieznacznie nad masę. Zalewamy wszystko masą jogurtowo jajeczną i posypujemy płatkami migdałów. Pieczemy przez około 25 minut w 200 stopniach. Aż się pięknie zrumieni.Dla mojej Siostry z pozdrowieniami !

Tarta wytrawna / Quiche z brokułami i kurczakiem

Składniki:

Kruche ciasto:
 
    100 gram mąki pszennej zwykłej
    100 gram mąki pszennej pełnoziarnistej
    100 gram masła (schłodzone i starte na tarce)
    2 żółtka
    2 łyżki lodowatej wody
    Spora szczypta soli (albo i dwie)

Nadzienie:
    Jedna pojedyncza pierś z kurczaka
    Pół łyżeczki pieprzu kajeńskiego
    Suszona pomidory, bazylia i czosnek do smaku
    garść posiekanej pietruszki
    sól, pieprz
    płatki migdałów do posypania
Masa:
    3 jajka
    400 ml jogurtu naturalnego
    garść tartego sera żółtego
    łyżka startego parmezanu
    ząbek czosnku
    Łyżeczka suszonych pomidorów w proszku (a nawet dwie)
    sól, pieprz

wtorek, 8 października 2013

Tarta wytrawna/Quiche ze szpinakiem

„Jadam tylko to, co ma określoną formę, którą można pojąć intelektem. Nienawidzę szpinaku z powodu jego całkowicie amorficznego charakteru; nienawidzę go tak bardzo, że z głębokim przekonaniem i bez chwili wahania twierdzę, iż w tym artykule żywnościowym dobry, szlachetny i jadalny jest tylko piasek...”

Salvadora Dalí, za: Georg A. Weth



Lubię szpinak. Bardzo. Ale wiem też, że dla wielu ludzi jest to rzecz zgoła niejadalna. No cóż, nie wiedzą co tracą ;-) Salvadora Dalí pod koniec życia też zajadał się szpinakiem, może do tego trzeba dojrzeć, kto wie.

Zaczynamy od kruchego ciasta. Tym razem mieszamy mąki, zwykłą i pełnoziarnistą. Składniki tradycyjnie szybko zagniatamy i schładzamy przez minimum pół godziny. Ciastem wykładamy formę o średnicy 24 cm, gęsto nakłuwamy widelcem i pieczemy do lekkiego zrumienienia, 180 stopni przez około 15 min, studzimy.

Przygotowujemy masę jajeczną, łączymy jogurt z jajkami, przyprawami i parmezanem. Ilość soli zależy od tego, jakiego sera użyjecie i jak dużo. Ścieramy świeżą gałkę.



Szpinak. Szpinak, możemy rozmrozić, lub zamrożony dusić do rozmrożenia. Po tym czasie dusimy jeszcze dwie minuty. Jeśli trzeba, a zazwyczaj trzeba, szpinak odsączamy. Teraz na patelni na gorący tłuszcz wykładamy zmiażdżony czosnek. Może się go wydawać dużo i jeśli ktoś się boi, proponuję zacząć od 4 ząbków. W tym przypadku dodałam ich sześć, więcej w domu nie było ;-) Do czosnku dodajemy pokrojone papryczki chili i smażymy niecałą minutę, dodajemy osączony szpinak, mieszamy, przyprawiamy solą i pieprzem. 



Szpinak musimy lekko przestudzić. Ostudzony mieszamy z masą jajeczną. Z masy odkładamy trzy łyżki na „potem”. Wykładamy szpinak na podpieczony spód. Odłożoną masę jajeczną mieszamy z żółtym serem i delikatnie rozsmarowujemy na wierzchu szpinaku. Pieczemy około pół godziny w 200 stopniach. Tarta wszystkim smakowała. Mam nadzieję, że Wam również będzie. Smacznego. 



Składniki:

Kruche ciasto:
    100 gram mąki pszennej zwykłej
    100 gram mąki pszennej pełnoziarnistej
    100 gram masła (schłodzone i starte na tarce)
    2 żółtka
    2 łyżki lodowatej wody
    Spora szczypta soli (albo i dwie)

Nadzienie:
    600 gram mrożonego szpinaku w liściach

Masa:
    3 jajka
    300 ml jogurtu naturalnego
    Dwie duże łyżki tartego parmezanu
    Garść tartego żółtego sera
    6 lub 7 ząbków czosnku
    2 lub 3 malutkie papryczki chili
    Gałka muszkatołowa – poł łyżeczki
    sól, pieprz

wtorek, 24 września 2013

Tarta z kremem czekoladowym, karmelem, solą morską i borówkami


„Gdybym był dyrektorem szkoły, pozbyłbym się nauczyciela historii i zastąpiłbym go nauczycielem czekolady; moi uczniowie uczyliby się choć jednego przedmiotu, który ich wszystkich dotyczy.”

Roald Dahl

Tarta z kremem czekoladowym, karmelem, solą morską i borówkami

Ta tarta to poezja. Połączenie czekolady, karmelu i soli morskiej jest obłędne. Borówki zatopione tu i ówdzie w kremie, poezja… Nic tylko ją przygotować i zjeść…

Tarta z kremem czekoladowym, karmelem, solą morską i borówkami

Składniki kruchego ciasta tradycyjnie łączymy i szybko zagniatamy. Ciasto należy schłodzić przez minimum godzinę. Ciasto pieczemy do zrumienienia w 180 stopniach, przez około 20 minut. Studzimy. Uff, całe pieczenie mamy już za sobą.Czas na krem.

W dużej misce ubijamy śmietanę z dwoma łyżkami cukru pudru. Dodajemy mascarpone i miksujemy dalej do połącznia masy. Topimy czekoladę, najlepiej w misce umieszczonej na garnku z gotującą się wodą. Zdejmujemy czekoladę z garnka, chwilę studzimy i wlewamy do masy śmietanowej.

Miksujemy. Dodajemy pozostały cukier, kakao i ekstrakt z wanilii. Miksujemy. Próbujemy, jeśli ktoś lubi słodszy krem może dodać więcej cukru.

Tarta z kremem czekoladowym, karmelem, solą morską i borówkami


Na całkowicie wystudzony spód wykładamy masę krówkową. Można ją lekko podgrzać. Równo rozsmarowujemy na całym spodzie. Masę posypujemy kryształkami grubej soli morskiej. Układamy borówki, minimum 100 gram, ale można więcej. Teraz nakładamy nasz krem czekoladowy. Wyrównujemy wierzch i schładzamy, najlepiej przez noc. Następnego dnia posypujemy grubo kakao. Tartę podajemy zawsze mocno schłodzoną. Można udekorować borówkami. 


Składniki:


Kruche ciasto:
    200 gram mąki krupczatki
    100 gram masła
    50 gram cukru pudru
    2 żółtka
    2 łyżki zimnej wody
    Szczypta soli
    łyżka jogurtu naturalnego


Karmel, krem i borówki:
    200 gram gotowej masy krówkowej
    Szczypta grubej soli morskiej
    250 gram mascarpone
    250 ml śmietany kremówki
    120 gram czekolady minimum 50%
    3 łyżki cukru pudru
    łyżeczka ekstraktu z wanilii

piątek, 13 września 2013

Tarta wytrawna z kurczakiem i czerwoną papryką

„Aha… dam ja mu pieprzu… z papryką!
Zepsuję mu podniebienie na długie lata!”

Kazimierz Sejda

Tarta wytrawna z kurczakiem i czerwoną papryką

Kolejna tarta wytrawna. Również będąca częścią urodzinowego poczęstunku. Polecam na piknik, wycieczkę lub jako potrawę na wieczorne spotkanie. Może sobie tak mieszkać w kąciku i czekać na głodnych gości. Resztę z powodzeniem można zapakować na lunch do pracy.

Przygotowujemy kruche ciasto. Składniki szybko zagniatamy. Schładzamy przez minimum pół godziny. Ciastem wykładamy formę o średnicy 24 cm, gęsto nakłuwamy widelcem i pieczemy do lekkiego zrumienienia.  Pieczemy z 180 stopniach przez około 15 min, studzimy.

Tarta wytrawna z kurczakiem i czerwoną papryką

Przygotowujemy masę jajeczną, łączymy jogurt z jajkami, przyprawami i startym serem.  Ilość soli zależy od tego, jakiego sera użyjecie i jak dużo. Czasami do tego zestawienia dodaję odrobinę sera z niebieską pleśnią, a ten jak wiadomo jest dość słony.

Tarta wytrawna z kurczakiem i czerwoną papryką

Kurczaka kroimy w kostkę, obtaczamy w przyprawach, smażymy na złoto, dodajemy paprykę pokrojoną w kostkę. Trochę papryki zostawiamy do dekoracji. Na koniec dodajemy pietruszkę.

Kurczaka z dodatkami kładziemy na podpieczonym spodzie. Zalewamy masą jogurtowo jajeczną, dekorujemy i pieczemy przez około 20 minut w 200 stopniach. Aż się zarumieni. Podawać na ciepło lub na zimno.

Tarta wytrawna z kurczakiem i czerwoną papryką

Składniki:

Kruche ciasto:
     200 gram mąki pszennej
     100 gram masła (schłodzone i starte na tarce)
     2 żółtka
     2 łyżki lodowatej wody
     Spora szczypta soli (albo i dwie)

Nadzienie:
     Jedna pojedyncza pierś z kurczaka
     2 spore cebule
     Papryka czerwona
     Łyżeczka czerwonej papryki w proszku
     Suszona pomidory, bazylia i czosnek do smaku
     Garść posiekanej pietruszki
     Sól, pieprz

Masa :
     3 jajka
     400 ml jogurtu naturalnego
     Garść tartego sera żółtego
     Ząbek czosnku
     Łyżeczka czerwonej papryki w proszku
     Łyżeczka suszonych pomidorów w proszku (a nawet dwie)
     Sól, pieprz

piątek, 6 września 2013

Tarta wytrawna z pieczarkami, boczkiem i porem

„Ma czarny nastrój, mroczny jak pieczarka. - Jak pieczara zapewne?
- Możliwe. Nie będę się upierać. Pieczarka zwie się pieczarką, bo wzrasta w pieczarach.”

 Małgorzata Musierowicz



Tatra wytrawna to jedno z naszych ulubionych dań.. Dodatkowo jest ono bardzo wdzięczne w temacie porządków. To, z czym jest tarta bardzo często determinuje zawartość lodówki. Jeśli nie mamy jakiegoś składnika, poza podstawowymi, można go z powodzeniem zastąpić innym lub pominąć. Jest również dobrym pomysłem, jeśli trzeba poczęstunek przewieźć i podzielić. Tarta jest dobra zarówno na zimno jak i ciepło.

Najpierw przygotowujemy kruche ciasto. Jeśli planujemy więcej tart można zrobić ciasto od razu dla wszystkich (wytrawnych oczywiście) i po schłodzeniu podzielić. Składniki kruchego ciasta szybko zagniatamy. Schładzamy przez minimum pół godziny. Ciastem wykładamy formę o średnicy 24 cm, gęsto nakłuwamy widelcem i pieczemy do lekkiego zrumienienia (przez około 15 minut) w 180 stopniach. Ciasto nie może być surowe. Studzimy.


Można je upiec dzień wcześniej, wieczorem. Do następnego dnia spody pięknie wystygną, a my bez stresu możemy przygotować nadzienie i je zapiekać.

Do miski wlewamy jogurt (lub śmietanę). Wbijamy jajka, i doprawiamy. Do pieczarek i boczku pasował mi czosnek, pietruszka i trochę ostrego pieprzu. Pieprz cayenne jest bardzo ostry, dlatego jeśli ktoś nie lubi może go pominąć. Na końcu dodajemy nieco drobno startego żółtego sera.

Boczek kroimy na kawałki, niezbyt drobno, podsmażamy, dodajemy por i przyprawy. Odkładamy kilka najładniejszych plasterków pieczarek do dekoracji. Resztę pieczarek smażymy osobno na suchej patelni, ja polecam już na etapie zakupów wybrać te nieco starsze pieczarki, nie tak wilgotne. Są dużo bardziej aromatyczne i łatwiej je odparować.


Mieszamy pieczarki z boczkiem i wykładamy na ostudzony spód. Zalewamy masą jogurtowo jajeczną, dekorujemy i pieczemy. 200 stopni przez około 20 minut, do lekkiego zrumienienia.
Ta konkretna tarta powstała na zamówienie, jako jeden ze składników urodzinowego poczęstunku. Z tego co wiem, smakowała ;-) Pozdrawiam wszystkich degustatorów.

I wielkie uściski dla mojej inspiracji, która pierwszy raz poczęstowała mnie tartą. A także za jej bezcenną filozofię dotyczącą jej uniwersalności, jeśli chodzi o dodatki.


Składniki:
Kruche ciasto:
     200 gram mąki pszennej
     100 gram masła (schłodzone i starte na tarce)
     2 żółtka
     2 łyżki lodowatej wody
     Spora szczypta soli (albo i dwie)
Nadzienie:
     10 dkg boczku wędzonego
     12 dużych pieczarek pokrojonych w plasterki
     mały por pokrojony w talarki
     ząbek czosnku
     sól, pieprz
Masa :
    3 jajka
    400 ml jogurtu naturalnego
    garść tartego sera żółtego
    garść posiekanej pietruszki
    2 ząbki czosnku
    Pół łyżeczki pieprzu cayenne
    sól, pieprz