Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papryka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papryka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 marca 2015

Pieczona papryka z serem feta

„Grafik: Co to za lura!? Kawa powinna być czarna, mocna, ostra i aromatyczna. Zrób mi drugą.
Tytus: Rozkaz! Kawa powinna być czarna… Carbo medicinalis, czyli węgiel drzewny powinien ją doczernić. …mocna… Czy może być coś mocniejszego od spirytusu 95%? …ostra i aromatyczna… Reszty dokona papryka, pieprz, jodyna i… dezodorant „Brutal”.
Grafik: O, teraz to jest kawa! To mnie postawi na nogi!
Tytus: Szkoda, że nie dodałem jeszcze dynamitu.”


Henryk Jerzy Chmielewski

Pieczona papryka z serem feta

Ja naprawdę wiem, że marzec to nie jest sezon na paprykę. Ale czasami, nawet lista zakupów i zdrowy rozsądek to za mało... Kiedy w warzywniaku pyszni się stos czerwonej papryki i to w całkiem rozsądnej cenie, człowiek po prostu musi ją kupić. A kiedy jeszcze rodzina dokłada kolejne sztuki mówiąc : „Upiecze się…”.

Pieczona papryka z serem feta

Taka pieczona papryka to jest u nas w domu hit. Kremowa, słodka. Świetna do kanapek, albo po prostu jako przystawka. Czasem zastępuje nam warzywa do obiadu. Najlepsza jest oczywiście w sezonie, ale i teraz był to bardzo dobry pomysł.

Paprykę pozbawiamy gniazd nasiennych i dzielimy na około 6 lub 8 części.  Na blasze z piekarnika kładziemy papier do pieczenia, skrapiamy go lekko oliwą. Na papierze skórką do góry układamy kawałki papryki. Pieczemy przez około pół godziny w 180 stopniach. Pod koniec skórka powinna lekko falować od gorąca, jeśli część się przypiecze, a nawet spali to nic złego.


Pieczona papryka z serem feta

Po tym czasie przygotowujemy torebkę foliową. Do torebki przekładamy gorącą, upieczoną paprykę. Kiedy papryka trochę przestygnie, wyjmujemy ją z torebki i obieramy ze skórki. W idealnych warunkach skórka schodzi praktycznie sama. Kiedy indziej trzeba się trochę napracować.

Ja przekładam jeszcze lekko ciepłą paprykę do słoika i zalewam oliwą z oliwek. Może tak stać i cieszyć nas dłużej. Paprykę podajemy z pokruszonym serem feta. Możemy ją zawinąć w roladki z serem w środku i spiąć wykałaczką. Bardzo fajnie smakuje makaron z pieczoną papryką, czosnkiem i parmezanem. Jedna papryka i ile możliwości. Polecam.

Pieczona papryka z serem feta

Składniki :

   Dwa kilogramy czerwonej papryki
   Oliwa z oliwek
   Ser feta

P.S. W prawie cytatu, nie mogłam się oprzeć...

niedziela, 24 listopada 2013

Makaron smażony z warzywami i sosem sojowym

„Sos sojowy zamienia jedzenie w danie chińskie, a czosnek czyni je smacznym.”

Alice May Brock

Makaron smażony z warzywami i sosem sojowym

Przepis dedykowany. Przy okazji przepisu na łososia padło pytanie o makaron, z którym był podany. Jest to moja wariacja na temat makaronu po chińsku, że tak powiem. Klasycznie przygotowywany w woku, z racji braku klasycznego woka i marnych szans na prawidłowe użycie go w warunkach domowych nie wchodzi w grę, pozostało danie li jedynie danie inspirowane kuchnią chińską. Ale nadal smaczne, a to jest najważniejsze.
Makaron smażony z warzywami i sosem sojowym

Potrzebujemy makaron, w tym przypadku wykorzystałam pół paczki pełnoziarnistego pszennego makaronu, czasami jest to makaron soba, czyli makaron z mąki gryczanej, czasami makaron ryżowy. Makaron w tym przypadku stanowi dodatek do dania stąd pełnoziarniste spaghetti, które zostało z dnia poprzedniego było idealne.

Odnośnie warzyw, gorąco polecam mieć zapas w lodówce, pory, cebula, papryka, kawałek kapusty, marchew. Kupując pora nie wyrzucajcie zielonych liści. Są świetne do tego dania czy też do tarty. Biała część może powędrować do surówki lub zupy krem ziemniaczano - porowej. 
Makaron smażony z warzywami i sosem sojowym

Makaron gotujemy, nie rozgotowujemy. Odcedzamy lub po prostu wyjmujemy z lodówki resztkę makaronu „z wczoraj”. W przypadku tego dania ze względu na szybkość smażenia, wszystkie składniki przygotowujemy na samym początku. Kroimy warzywa w piórka, słupki, plasterki, cienko raczej. Czosnek siekamy w cienkie plasterki, imbir ścieramy na tarce. Chili możemy drobno posiekać, albo pokroić w plasterki. Warzywa dowolne, u nas z reguły to co akurat mamy w lodówce. Odnośnie przypraw, sos sojowy jest słony, czosnek, chili i imbir ostre. Nic więcej nie potrzeba.

Makaron smażony z warzywami i sosem sojowym

Rozgrzewamy patelnię, na gorący olej wrzucamy czosnek, imbir i chili. Po około 30 sekundach dorzucamy warzywa. Smażymy chwilę, podlewamy dwoma łyżkami sosu sojowego, smażymy jeszcze chwilę i kiedy sos odparuje dolewamy kolejne dwie łyżki. Można dodać kilka łyżek wody, sam sos sojowy będzie za intensywny. Warzywa mają lekko zmięknąć, lekko. Lubimy kiedy są nadal chrupiące. Do podsmażonych warzyw dodajemy makaron i resztę sosu sojowego. Podgrzewamy przez kilka minut i już. Posypujemy ziarnami sezamu. Gotowe.

Składniki:

    pół paczki makaronu
    2 łyżki oleju z pestek winogron
    6 łyżek jasnego sosu sojowego

    kilka łyżek wody
    4 pieczarki
    pół czerwonej papryki
    pół czerwonej cebuli
    2 ząbki czosnku
    2 cm świeżego imbiru
    świeże papryczki chili

    ziarna sezamu do posypania

niedziela, 3 listopada 2013

Baba ghanoush, pasta z bakłażana


„Wątpię, czy można stłamsić wyobraźnię.  
Jeśli wykorzeni się ją całkowicie u dziecka, wyrośnie z niego jedynie bakłażan.”

Ursula K. LeGuin

Baba ghanoush, pasta z bakłażana
Fajna nazwa prawda? Nadal nie umiem jej prawidłowo wymówić, ale nic to, ważne, że pasta jest pyszna i bardzo łatwa do przygotowania. Potrzebny będzie bakłażan, pasta sezamowa i trochę przypraw. Urok prostoty.

Baba ghanoush, pasta z bakłażana

Bakłażana pieczemy, można w całości, można przekroić go na pół. Wkładamy do bardzo mocno nagrzanego piekarnika na trochę ponad pół godziny jeśli jest przekrojony lub dłużej jeśli pieczemy w całości. Nie przejmujemy się tym, że skórka zbrązowieje okropnie i tak jej nie będziemy potrzebować. Potrzebujemy za to miękki kremowy miąższ. Ja czasem bakłażana owijam elegancko w folię aluminiową i wstawiam do małego naczynia do zapiekania pionowo. Robię tak kiedy w piekarniku już cos się piecze i bakłażan po prostu stoi sobie w kąciku i się piecze, tak przy okazji. Trzeba mu wtedy dać więcej czasu, ale za to nie trzeba ponownie nagrzewać piekarnika. 

Baba ghanoush, pasta z bakłażana

Miękki miąższ bakłażana odciskamy z nadmiaru płynu, skórkę wyrzucamy. Miąższ możemy albo bardzo drobno pokroić, albo wrzucić do blendera. Do gotowej masy bakłażanowej dodajemy pozostałe składniki i mieszamy. Pastę schładzamy w lodówce. Dla lepszego efektu wizualnego, polewamy pastę oliwą i posypujemy wędzona papryką. Może trochę pomogą ;-) Podajemy z pieczywem, jako dip, albo dodatek do potraw z grilla.

Baba ghanoush, pasta z bakłażana
Składniki :
           1 duży bakłażan
           3 lub 4 łyżki pasty tahini z ziaren sezamu
           sok z połowy cytryny
           oliwa z oliwek – kilka łyżek
           2 ząbki czosnku
           2 łyżeczki mielonego kuminu
           łyżeczka mielonek wędzonej papryki
           sól i pieprz do smaku

środa, 21 sierpnia 2013

Muffiny wytrawne z papryką, oliwkami i żółtym serem

„Jak
wachlarz faluje
oliwek dojrzałych pole.
Nad oliwkami wisi
w deszczu lodowatym
niebo utopione.”

Federico García Lorca


Muffinki kojarzą się z czymś słodkim. Czymś z kremową czapeczką i posypką. A przecież ciasto na muffinki pozbawione cukru może być bazą do wytrawnych wypieków. Tak oto powstały dzisiejsze muffinki, a także wiele innych. Tamte jednak zostały zjedzone zanim zajął się nimi Nadworny Fotograf.

Jak już kiedyś pisałam, piekąc muffinki, mieszamy suche składniki w jednej misce, mokre w drugiej. Potem mieszamy suche z mokrym, średnio dokładnie, tylko do połączenia składników.



Do gotowego ciasta dodajemy pokrojone w drobną kosteczkę ser żółty i paprykę oraz oliwki czarne. Dzięki przyprawom, szczególnie oregano i suszonym pomidorom smakują zupełnie wyjątkowo. Masę nakładamy do foremek i pieczemy w 200 stopniach przez około 25 minut. Po upieczeniu muffinki należy wyjąć z foremek i studzić na kratce. Z podanej porcji wychodzi 12 sztuk.

Jeśli ciasto jest za gęste, można dodać więcej jogurtu. I można piec bez papierków w silikonowych foremkach. 



Przy okazji, jeśli potrzebujecie upiec muffinki rano, to przygotujcie sobie składniki suche w pojemnikach już wieczorem. Nazajutrz wystarczy dodać składniki mokre i wymieszać. Ten szalony pomysł powstał, kiedy nieopatrznie zgodziłam się upiec „babeczki” na „zawody”. Zapomniałam tylko zapytać : „Ile?” i „Na kiedy?”. Okazało się, że minimum 50 sztuk, do odebrania około ósmej rano w niedzielę ;-) Upiekłam. W czterech smakach. Czy dostanę medal z ziemniaka?



Składniki suche:
270 gram mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
łyżeczka soli
łyżeczka cukru
łyżeczka oregano
łyżeczka suszonych pomidorów (w proszku)
czosnek, pieprz, papryka do smaku

Składniki mokre:
2 jaja
50 gram rozpuszczonego masła
250 gram jogurtu naturalnego (lub maślanki, kwaśnej śmietany)

Nadzienie
Ser żółty
Papryka czerwona
     Oliwki czarne