Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekolada. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 kwietnia 2014

Mississippi Mud Cake - ciasto obłędnie czekoladowe...

"A ja chciałbym przez kałuże
iść godzinę albo dłużej,
trzy godziny lizać lody,
gapić się na samochody
i na deszcz, co leci z góry,
i na żaby, i na chmury,
cały dzień się w wannie chlapać
i motyle żółte łapać
albo z błota lepić kule
i nie spieszyć się w ogóle..."

Danuta Waniłow


Mississippi Mud Cake - ciasto obłędnie czekoladowe...

Dzisiaj kochane Dzieci będziemy bawić się błotem, najpierw piec, a potem jeść ;-) Ciasto które upieczemy jest czekoladowe, ale nie "jakieś-tam" czekoladowe, jest obłędnie czekoladowe, wilgotne, nie za słodkie, fantastyczne !!! I składników w przepisie jest na duże ciasto, do sfotografowanego użyłam ich połowy. Za pierwszym razem ciasto usiłowało uciec z tortownicy, na szczęście zostało w porę ujęte.

Jest to tradycyjne ciasto amerykańskie, jak nazwa wskazuje pochodzi z południa. Receptura dość młoda sięga II wojny światowej. Jest tak pyszne, że w krótkim czasie z Mississippi powędrowało w świat. I bardzo dobrze ! Przepisów jest mnóstwo, próbowałam kilku, użyty dzisiaj powstał spontanicznie, używając składników które miałam w szafkach i lodówce w takich ilościach jakimi dysponowałam. I ciasto udało się wspaniale. Więcej nie będę eksperymentować.  

Mississippi Mud Cake - ciasto obłędnie czekoladowe...

Będziemy potrzebować rondelek z grubym dnem i dużą miskę. Do rondelka wędrują masło, mleko, posiekana czekolada, cukier, whisky i ekstrakt waniliowy. Odnośnie whisky, można użyć dowolnego alkoholu, świetne będzie amaretto, albo brandy. Składniki gotujemy na wolnym ogniu, powoli mieszając do całkowego rozpuszczenia i połączenia. Kiedy masa jest już gładka i lśniąca, odstawiamy ją do przestudzenia. Należy uważać, masa jest pyszna... Brak nadzoru grozi jej pożarciem przed pieczeniem !

Kiedy masa stygnie, bierzemy miskę i mieszamy w niej suche składniki. Mąkę, kakao, proszek do pieczenia i sodę. Do suchych składników dodajemy roztrzepane jajka, kefir (miała być maślanka, ale wyszła) i neutralny olej. Mieszamy.

Mississippi Mud Cake - ciasto obłędnie czekoladowe...

Do połączonych w misce składników dodajemy przestudzoną masę czekoladową (jeśli coś zostało - pilnowaliście ?) i mieszamy. Potrzebujemy gładkiej, lśniącej masy. Ja mieszałam ulubioną trzepaczką. Ale możecie użyć miksera. 

Na koniec forma. Za pierwszym razem użyłam formy o średnicy 23 cm. Za małej !!! Zdecydowanie należy użyć formy o średnicy 27 cm, lub na połowę składników takiej jak na zdjęciach. Formę można natłuścić i wysypać mąką, albo jak ja wyłożyć ją papierem do pieczenia.

Pieczemy w 150 - 160 stopniach. Za to dość długo, około godzinę. I tu trzeba uważać. Pod koniec pieczenia, uzbrojeni w drewniany patyczek dzielnie sprawdzamy "czy to już". Ciasto ma być upieczone, ale wilgotne. Nie trzymamy dodatkowe pięć minut, wyjmujemy natychmiast po ścięciu się masy. Ciasto musi być wilgotne, w tym jego urok. Ciasto posypujemy kakao, albo cukrem pudrem albo polewamy jak np. sernik migdałowy, polewą czekoladową. Smacznego ;-)

Mississippi Mud Cake - ciasto obłędnie czekoladowe...

Składniki :


Do rondelka :
             200 gram masła
             300 gram czekolady 70 %
             200 ml mleka 3,2% 
             50 ml whisky
             300 gram cukru
             dwie łyżeczki ekstraktu waniliowego
Do miski :
          Suche :

             300 gram mąki
             100 gram kakao
             płaska łyżeczka proszku do pieczenia
             płaska łyżeczka sody
            
          Mokre :
 
             150 ml kefiru/maślanki/jogurtu
             100 ml neutralnego w smaku oleju
             5 całych jaj - roztrzepanych             

wtorek, 15 kwietnia 2014

Sernik potrójnie czekoladowy

"Powiedzmy tylko, że gdyby ci naukowcy wykorzystali swój geniusz w sprawie dobra, a nie zła, samochody jeździłyby na parę i zostawiały świeży kompost, nikt by nie chorował, nie byłoby głodu, wszystkie budynki stałyby się odporne na trzęsienia ziemi, bomby i powodzie, a cała światowa gospodarka przeszłaby radykalną zmianę i środkiem płatniczym byłaby czekolada."

 James Petterson


Sernik potrójnie czekoladowy


Ja w kwestii czekolady. Będzie jej potrzeba dość sporo, ale efekt jest tego wart ! Tym razem proponuję sernik bardzo mocno czekoladowy. To taka propozycja na święta, na dodatek z bardzo smaczną dekoracją.

Jest to bardzo przyjazny przepis, z powodu wrodzonego lenistwa i braku czasu tym razem postanowiłam wypróbować spód z kruszonych herbatników. I wiecie co ? Jest bardzo fajny. Potrzebujemy jedynie herbatniki i roztopione masło. Pokruszone herbatniki mieszamy z masłem i wysypujemy je na spód tortownicy (będą w formie kruszonki). Nic nie trzeba podpiekać, na herbatniki wylewamy masę serową.


Sernik potrójnie czekoladowy
Masa serowa jest klasyczna jak do sernika wiedeńskiego. Dodatek czekolady zmienia ją w coś wyjątkowego. Na początek topimy czekoladę. użyłam deserowej 70%. Ale można użyć słodkiej ;-) 

W misce ubijamy jaja z cukrem, dodajemy zmielony ser i pudełko mascarpone które odkryliśmy w lodówce... Miksujemy, dodajemy kakao i kaszkę. Teraz wracamy do naszej czekolady, powinna już lekko przestygnąć, ale nadal być płynna. Tu ważna sprawa - do stopionej czekolady dodajemy trochę masy serowej i mieszamy. Przy próbie dodania czekolady bezpośrednio do masy serowej, czekolada nam się pięknie zetnie ;-) Mieszamy wszystko z resztą masy serowej.

Słów kilka o ilości cukru. Podstawowe 250 gram pozwoli nam uzyskać dość wytrawny, deserowy smak idealny dla miłośników czekolady deserowej. Ale wiem, ze nie wszyscy lubią, aż tak wytrawne smaki, stąd moja propozycja użycia 350-400 gram cukru lub słodszej czekolady. Zastanówcie się jaką czekoladę lubicie i potraktujcie przepis jako sugestię. 

Sernik potrójnie czekoladowy

Jak już pisałam na ciastka wylewamy masę serową, pieczemy w 150 - 160 stopniach przez ponad godzinę, aż masa się zetnie. Należy uważać, żeby sernik nie urósł ! Będzie ładniej wyglądał w polewie.

Sama polewa jest bardzo prosta, składniki polewy topimy w rondelku i polewamy sernik, na koniec dekorujemy. U mnie praliny ;-) Oczywiście każdy będzie chciał ten kawałek z czekoladką, zobaczycie !

Sernik potrójnie czekoladowy



Składniki :

Masa serowa :
        1 kg sera mielonego
        250 gram mascarpone
        8 jaj
        350 gram cukru
        250 gram czekolady 70%
        łyżka kaszy manny lub mąki ziemniaczanej
        2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
        1 czubata  łyżka kakao (opcjonalnie)

Spód:
        250 gram herbatników czekoladowych
        100 gram masła

Polewa:
        100 gram czekolady
        100 ml śmietany kremówki
        duża łyżka masła

P.S. Michałowi jeszcze raz 100 lat ;-)

niedziela, 23 marca 2014

Migdałowy sernik jogurtowy w polewie czekoladowej

"Codziennie jadam cztery elementy odżywcze: mleczną czekoladę, gorzką czekoladę, białą czekoladę i kakao."

Debra Tracy

Migdałowy sernik jogurtowy w polewie czekoladowej

Tym razem deser który powstał z potrzeby chwili i ogromnej potrzeby czekolady. Sam sernik to wypadkowa produktów znajdujących się w lodówce. Czasem tak jest, pora późna, lista składników nie do końca pasuje do zawartości lodówki i trzeba improwizować. No to improwizowałam, rezultat wyszedł przesmaczny ;-)

Zaczęło się od kostki sera śmietankowego, takiego białego którego używam do kopytek. Jest kremowy i dość wilgotny. Kostki były dwie, byłam tego pewna na 100%, i bardzo się zdziwiłam zaglądając do lodówki. Jedna znikła. Spód na sernik pięknie się upiekł i wystudził, jaja ubite z cukrem pyszniły się w misie miksera, a sera brak... Ale może od początku.

Migdałowy sernik jogurtowy w polewie czekoladowej

To jest przepis na mały sernik. Potrzebujemy tortownicę o średnicy 18 cm. Przygotowujemy kruche ciasto. Mieszamy mąkę z cukrem pudrem  z masłem, zimna wodą i łyżką kwaśnej śmietany. Zagniatamy szybko. Wykładamy spód tortownicy, nakłuwamy i zapiekamy do zrumienienia przez około 15 minut w 180 stopniach. Podaję proporcje jakie użyłam. Ale uważam, że spód wyszedł ciut za gruby stąd proponuję użyć połowę składników. Chyba, ze lubicie maślane kruche ciasto, wtedy nic nie zmieniajcie.

Jajka ubijamy z cukrem. Dajmy im trochę czasu, żeby się naprawdę ładnie połączyły. Do masy jajecznej można dodać ekstraktu waniliowego lub migdałowego. Ja użyłam migdałowego. 

Migdałowy sernik jogurtowy w polewie czekoladowej

Do masy jajecznej dodajemy dwie kostki sera śmietankowego. Wróć, dodajemy 250 gram sera śmietankowego i 250 gram gęstego jogurtu naturalnego (może być grecki. Dokładnie miksujemy. Niepewni rezultatu dodajemy łyżeczkę mąki ziemniaczanej i łyżeczkę kaszy manny i szczyptę soli. Masa jest dość rzadka, nie należy się tym przejmować. Wlewamy ją na przestudzony spód i pieczemy w 170 stopniach przez godzinę. Staramy się, żeby sernik nie urósł, wtedy polewa będzie ładniej wyglądała. Możemy obniżyć trochę temperaturę i wydłużyć czas pieczenia. Gotowy sernik studzimy.


Czas na polewę. Potrzebujemy 120 gram czekolady 70%, dużą łyżkę masła i około 50 ml śmietany kremówki. Czekoladę topimy w kąpieli wodnej dodajemy masło i śmietanę. Szybko mieszamy i polewamy sernik. Ładnie wyrównujemy i ponownie schładzamy. Sernik wyszedł delikatny i wspaniale migdałowy. Polewa błyszcząca i pyszna. Schłodzony sernik kroimy nożem zamoczonym w gorącej wodzie, ładnie i równo się wtedy kroi. Polecam i smacznego !

Migdałowy sernik jogurtowy w polewie czekoladowej



Składniki :
    Spód :
          100 gram mąki pszennej (proponuję 50 gram)
          50 gram masła (proponuję 25 gram)
          Dwie łyżki cukru pudru (proponuję jedną)
          Łyżka kwaśnej śmietany (proponuję łyżeczkę)
          Szczypta soli
    Masa serowa :
          250 gram sera śmietankowego
          250 gram gęstego jogurtu naturalnego
          100 – 150 gram cukru (zależy jaki słodki lubicie)
          4 jaja
          Szczypta soli
          Łyżeczka mąki ziemniaczanej
          Łyżeczka kaszy manny
    Polewa czekoladowa:
          120 gram czekolady 70%
          Duża łyżka masła
          50 ml śmietany kremówki

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Mus czekoladowy z amaretto i wiśniami

"Elle spojrzała raz jeszcze w harmonogram, mając nadzieję, że pomyliła salę, podobnie jak ludzie zaglądają po raz drugi do pustej lodówki, na wypadek gdyby pojawił się tam mus czekoladowy."

Amanda Brown

Mus czekoladowy z amaretto i wiśniami

Gości mieliśmy ;-) Lubimy gości, fajni są, można z nimi porozmawiać, pograć w grę planszową, napić się z nimi, a nawet można im coś ugotować. Eksperymentowanie na ludziach spoza rodziny ma swój niezaprzeczalny urok ;-)

Tym razem w roli głównej wystąpił szybki obiad, a w roli deseru pyszny mus czekoladowy. Na obiad był klops, zwany pieczenią rzymską z pieczonymi ziemniakami i sałatką z roszponki. Czyli wszystko co robi się szybko i samo. Ale wróćmy do musu.

Mus czekoladowy z amaretto i wiśniami

Zaczęło się od wiśni i pudełka mascarpone. Mascarpone mieszkał sobie w lodówce od jakiegoś czasu. Słoiczek wiśni zmaterializował się dość nieoczekiwanie. Były to najprawdziwsze wiśnie od Mamy Dorotki. Mówię Wam poezja. Niestety ilości ograniczone i ściśle reglamentowane. Polecam użyć dobrej konfitury wiśniowej lub suszonych wiśni namoczonych odpowiednio długo w amaretto. 

Deser jest całkiem szybki i prosty. Mascarpone miksujemy z kremówką. Na tyle dokładnie żeby nie było grudek. Dodajemy cukier puder, na początek dwie łyżki oraz ekstrakt z wanilii. W kąpieli wodnej rozpuszczamy dobrą czekoladę, najlepiej gorzką, ale jeśli nie lubicie dowolną. Czekoladę dodajemy do masy śmietanowej i mieszamy. Na koniec podlewamy obficie amaretto. Spróbujcie 50 ml, ale można więcej ;-) Na koniec próbujemy, teraz jest czas na dosłodzenie jeśli potrzeba.

Mus czekoladowy z amaretto i wiśniami

Podane składanki starczą na sześć porcji. Ja zrobiłam cztery i goście mi chcieli pęknąć odrobinę... Do pucharków wkładamy po łyżce musu. Na to kładziemy po łyżeczce wiśni i zakrywamy reszta musu. Schładzamy w lodówce przez minimum godzinę. Dekorujemy kawałkiem czekolady lub wiśnią taką kandyzowaną której nie miałam, a tutaj by idealnie pasowała. Podajemy ;-) 


Składniki :
    250 gram mascarpone
    200 ml śmietany kremówki
    125 gram czekolady 85%
    2 lub 3 łyżki cukru pudru
    łyżeczka ekstraktu z wanilii 
    50 ml amaretto 
    wiśnie Mamy Dorotki lub wiśnie z konfitury 

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Tarta czekoladowa z kremem i gruszkami

"Życie jest jak czekolada, to, co gorzkie, pozwala docenić cukier."

Xavier Brebion 

Tarta czekoladowa z kremem i gruszkami

Dzisiaj słodko i czekoladowo. Na dodatek z gruszkami, czyli idealne połączenie. Pamiętacie tartę czekoladową z kremem waniliowym ? To jest jej kolejne wcielenie, bez malin za to z gruszkami. 

Zima w pełni, znaczy plus 10 stopni i słońce, a na półkach w warzywniaku pełno gruszek. Wybieramy kilka ładnych sztuk i zabieramy do domu. Gruszki można jeść i na wytrawnie, na przykład jako kurczaka z gruszkami, albo jako deser. U nas do ciasta lub obiadu trafiają te gruszki które nie zostały pożarte ;-)

Tarta czekoladowa z kremem i gruszkami
Tatę robimy klasycznie, szybko zagniatamy składniki ciasta, schładzamy i pieczemy. Ciasto pięknie czekoladowo pachnie. Staramy się po upieczeniu nie odłamywać kawałków do spróbowania.

Tarta czekoladowa z kremem i gruszkami

Całkowicie ostudzone ciasto smarujemy dżemem, tym razem jagodowym, inne wyszły. Teraz krem. Śmietanę ubijamy, dosładzamy i mieszamy z mascarpone. Następnie dodajemy gruszki pokrojone w kostkę. Krem wykładamy i wyrównujemy. Posypujemy całość startą czekoladą. Schładzamy i jemy ;-) Proste i pyszne !  

Tarta czekoladowa z kremem i gruszkami
Składniki :
Kruche ciasto:

180 gram mąki pszennej
100 gram masła (schłodzone i starte na tarce)
50 gram cukru pudru
20 gram dobrego ciemnego kakao
1 żółtko
2 łyżki lodowatej wody
szczypta soli
Krem:
250 gram sera mascarpone
200 ml śmietany 30 %
20 gram cukru pudru
łyżeczka ekstraktu z wanilii
50 gram startej czekolady
dżem jagodowy do posmarowania ciasta
dwie dorodne gruszki

niedziela, 22 grudnia 2013

Świąteczne ciasto z białą czekoladą i żurawinami

„Jezioro zszywały igły lodu. Żurawina zmarzła na kość. Lis podszedł do zabudowań Kaleciuków i przyglądał się kurom. Przechylił łeb, jakby się dziwił ich upierzeniu i smakował to, co pod piórami. Zostawił ślad lisiego pyska na świeżym, luźnym śniegu”.
 
Ludwik Janion

Ciasto z żurawiną

Zima przyszła, nie za chłodna, bezśnieżna póki co i taka mało zimowa. O zbliżających się świętach przypominają kolędy grane niemalże wszędzie. Czekoladowe mikołaje i gorączka świąteczna ogarniająca powoli wszystkich. Pojawiły się cytrusy, choinka stoi przystrojona. A w sklepie niedaleko znalazłam świeżą żurawinę. Pierwszy raz kupiłam żurawinę, która nie była ususzona. Nie była dżemem czy też napojem. Świeże owoce są śliczne, błyszczące, jędrne i zachęcające, żeby jakoś je spożytkować. U nas jeszcze mało popularna, na świecie pełno jej w ciastach, sosach. U nas padło na ciasto, błąkał się gdzieś u mnie przepis na ciasto z białą czekoladą, a to ponoć doskonały towarzysz żurawiny.

Może już na początku wspomnę, że w naszym domu świeża żurawina póki, co nie zagości, przynajmniej nie w cieście. Dla mnie, połączenie słodkiego ciasta z wytrawną żurawiną było bardzo smakowite, ale inni… Inni pracowicie wydłubywali każdą kuleczkę. Ehhh. Następnym razem, bo ciasto wybitnie do powtórzenia, świeżą żurawinę zastąpię słodką, suszoną lub kosteczkami marcepanu. Taki jest plan.

Ciasto podstawowe to proste ciasto ucierane. Zaczynamy od zmiksowania masła na biało. Muszę tu podziękować mojemu Gwiazdorowi, który to przyszedł w tym roku wcześniej i uszczęśliwił mnie robotem kuchennym. Tak, tak. List jak widać dotarł gdzie trzeba ;-) Wracając do przepisu do masła dodajemy cukier i dalej miksujemy. Kiedy mamy już puszystą masę maślaną dodajemy ser mascarpone i po jednym jajku. Na koniec dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem i ekstrakt waniliowy.

Ciasto z żurawiną

Mamy już ciasto, teraz należy posiekać tabliczkę białej czekolady, a żurawinę umyć, osuszyć i oprószyć mąką. Do ciasta  dodajemy czekoladę i żurawinę. Mieszamy delikatnie łyżką. Z podanej porcji upiekłam dwie małe formy keksówki (21 na 11 cm), ale to ciasto nie wyrasta zbyt mocno i uważam, że starczy go na jedną taką keksówkę. Pieczemy około 40 minut w 180 stopniach. Samo ciasto wychodzi wilgotne, kremowe, słodkie. Odnośnie dodatku żurawiny zdecydujcie sami. Ciasto posypałam cukrem pudrem, ale można je polukrować lub oblać białą czekoladą i posypać srebrnymi kuleczkami cukrowymi. Będzie jeszcze bardziej świąteczne ;-)

Ciasto z żurawiną

Składniki :
    200 gram mąki
    100 gram świeżej żurawiny
    100 gram białej czekolady
    100 gram masła
    100 gram cukru
    200 gram sera mascarpone
    3 jajka
    Łyżeczka ekstraktu z wanilii
    Łyżeczka proszku do pieczenia

czwartek, 28 listopada 2013

Piernik bananowy z polewą czekoladową i powidłami

„A na końcu Jewka przyniosła na dużej paterze trzy rodzaje ulubionego przez wszystkich ciasta, czyli strudla ze śliwkami, makowca i piernik babci Michasi”

Barbara Iskra Kozińska


Piernik bananowy z polewą czekoladową i powidłami

Świat przygotowuje się do świąt. Wszędzie kolędy, choinki i pierniki. I mi taki piernik z powidłami się zamarzył… Ale na szybko, na już. Kolejna sprawa to banany, Syn ma fazę, je milion bananów, albo nie je ich wcale. Brak bananów w domu nie wchodzi w grę jeśli przypada faza na ich jedzenie. Niestety faza mija, a banany zostają. Zapomniane czernieją i marnieją… Wtedy pieczemy chlebek bananowy. 

Takie, przejrzałe banany są super słodkie i fantastyczne do wypieków. Dodatkowo w tym przepisie znów wystarczy skorzystanie z miski, łyżki i ubijaczki (trzepaczki kuchennej). Klasyczny przepis zamiast miodu zawiera cukier i nie ma w nim przyprawy do pierników. Ale to ma być piernik ;-)

Piernik bananowy z polewą czekoladową i powidłami

Banany rozgniatamy widelcem, można zostawić grudki, albo nie, jak lubicie. Do bananów dodajemy roztopione masło i miód. Następnie jajko i ekstrakt waniliowy. Mąkę mieszamy z sodą, proszkiem do pieczenia i przyprawami. Również dodajemy do masy bananowej. Wszystko mieszamy. Jeśli ktoś lubi bardzo słodkie ciasta, proponuję rozważyć dodanie cukru, lub więcej miodu.

Piernik bananowy z polewą czekoladową i powidłami

Mam takie dwie małe formy keksówki, 21 na 11 cm. Są idealne do tego ciasta. Z tej porcji wyjdą dwa niezbyt wysokie chlebki (pierniki). Można użyć większej formy, kształt dowolny i upiec tylko jeden większy chlebek. Pieczemy około 45 minut w 180 stopniach.

Piernik się udał. Jeden pozostał nieozdobiony. Drugi został mianowany pełnoprawnym piernikiem z czekoladą i powidłami. Ciasto przekrawamy na pół. Smarujemy powidłami. W kąpieli wodnej przygotowujemy polewę. To znaczy, ze na rondelku lub garnku z wodą stawiamy miskę i w tej misce roztapiamy czekoladę. Dodajemy masło i mleko. Polewamy piernik, na koniec dekorujemy posiekanymi migdałami. I jakie zdrowe ciasto mi wyszło ;-) I pyszne i wygląda całkiem świątecznie. Smacznego.

Piernik bananowy z polewą czekoladową i powidłami

Składniki:

Ciasto :
    3 banany (im dojrzalsze tym lepiej)
    100 gram masła
    1,5 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
    4 czubate łyżki miodu
    jajko
    łyżeczka ekstraktu z wanilii
    4 łyżeczki przyprawy do piernika
    1 łyżeczka sody oczyszczonej
    Pół łyżeczki proszku do pieczenia
    Duża szczypta soli
    

Polewa i przełożenie:
    100 gram czekolady
    Łyżka masła
    4 łyżki mleka
    4 czubate łyżki powideł śliwkowych
    Kilka migdałów do dekoracji