Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasta do chleba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasta do chleba. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 marca 2014

Oliwa z oliwek z serem pleśniowym, czyli niesamowita pasta/sos do grzanek i nie tylko

"Studenci niczego nie czytali, a treść książek ściągali z Internetu. Większość z nich myślała, że Pani Bovary to amerykański film, Sartre to firma produkująca ser pleśniowy, a Deleuze to piosenkarz z telewizji."

Michal Hvorecký

Oliwa z oliwek z serem pleśniowym, czyli niesamowita pasta/sos do grzanek i nie tylko
Coś prostego. Idealne do chleba, najlepiej podgrzanego. Stąd wspaniała bruschetta z pomidorami, na początek posmarowana oliwą z serem. Świetne jako sos do sałatki. Można tym posmarować mięso usmażone sauté, zdjąć kawałek z patelni i posmarować oliwą, ser się lekko rozpuści. Można postawić miseczkę na stole i moczyć w tej oliwie kawałki bagietki...

Oliwa z oliwek z serem pleśniowym, czyli niesamowita pasta/sos do grzanek i nie tylko
Sos ten nie jest piękny, czasem jeśli traficie na wyjątkowo twardy ser i starte wiórki będą trzymały kształt może wyglądać interesująco. W przypadku miękkiego sera, już nie tak ładnie. Ale liczy się smak. Ser pleśniowy w lodówce mamy dość często, czosnek, oliwę z oliwek i pieprz zawsze. Stąd w ramach szybkiej kolacji polecam jako alternatywę dla masła, czy też jak pisałam wyżej do innych zastosowań.

Oliwa z oliwek z serem pleśniowym, czyli niesamowita pasta/sos do grzanek i nie tylko
Sposób wykonania banalny, oliwa, starty lub pokruszony ser, drobniutko posiekany czosnek i odrobina pieprzu. Mieszamy razem i już, gotowe. Z domowym chlebem też smakuje obłędnie ! Polecam !

Oliwa z oliwek z serem pleśniowym, czyli niesamowita pasta/sos do grzanek i nie tylko


Składniki :

50 ml oliwy z oliwek
ser pleśniowy starty na tarce lub pokruszony, około 2 łyżki
ząbek czosnku
czarny pieprz

niedziela, 3 listopada 2013

Baba ghanoush, pasta z bakłażana


„Wątpię, czy można stłamsić wyobraźnię.  
Jeśli wykorzeni się ją całkowicie u dziecka, wyrośnie z niego jedynie bakłażan.”

Ursula K. LeGuin

Baba ghanoush, pasta z bakłażana
Fajna nazwa prawda? Nadal nie umiem jej prawidłowo wymówić, ale nic to, ważne, że pasta jest pyszna i bardzo łatwa do przygotowania. Potrzebny będzie bakłażan, pasta sezamowa i trochę przypraw. Urok prostoty.

Baba ghanoush, pasta z bakłażana

Bakłażana pieczemy, można w całości, można przekroić go na pół. Wkładamy do bardzo mocno nagrzanego piekarnika na trochę ponad pół godziny jeśli jest przekrojony lub dłużej jeśli pieczemy w całości. Nie przejmujemy się tym, że skórka zbrązowieje okropnie i tak jej nie będziemy potrzebować. Potrzebujemy za to miękki kremowy miąższ. Ja czasem bakłażana owijam elegancko w folię aluminiową i wstawiam do małego naczynia do zapiekania pionowo. Robię tak kiedy w piekarniku już cos się piecze i bakłażan po prostu stoi sobie w kąciku i się piecze, tak przy okazji. Trzeba mu wtedy dać więcej czasu, ale za to nie trzeba ponownie nagrzewać piekarnika. 

Baba ghanoush, pasta z bakłażana

Miękki miąższ bakłażana odciskamy z nadmiaru płynu, skórkę wyrzucamy. Miąższ możemy albo bardzo drobno pokroić, albo wrzucić do blendera. Do gotowej masy bakłażanowej dodajemy pozostałe składniki i mieszamy. Pastę schładzamy w lodówce. Dla lepszego efektu wizualnego, polewamy pastę oliwą i posypujemy wędzona papryką. Może trochę pomogą ;-) Podajemy z pieczywem, jako dip, albo dodatek do potraw z grilla.

Baba ghanoush, pasta z bakłażana
Składniki :
           1 duży bakłażan
           3 lub 4 łyżki pasty tahini z ziaren sezamu
           sok z połowy cytryny
           oliwa z oliwek – kilka łyżek
           2 ząbki czosnku
           2 łyżeczki mielonego kuminu
           łyżeczka mielonek wędzonej papryki
           sól i pieprz do smaku

sobota, 26 października 2013

Hummus, pasta z ciecierzycy


"Sezamie otwórz się - ja chcę wyjść!"

Stanisław Jerzy Lec
 
Hummus, pasta z ciecierzycy
Dzisiaj będzie zdrowo i nieco egzotycznie. Potrzebna będzie ciecierzyca. Zwana inaczej cieciorką, a nawet grochem włoskim. Znacie ? Lubicie ? My tak ! Oczywiście najlepiej ją zakupić w stanie suchym i ugotować. Ale przyznam, że posiadam w domu żelazny zapas kilku puszek, który ratuje nas niejednokrotnie kiedy czasu na gotowanie brak. A ciecierzyca zdrowa jest i to bardzo. Witaminy, błonnik, dużo żelaza, potas. No i pyszna jest.

Hummus pierwszy raz jadłam tuż po studiach w barze wegetariańskim. Było to dość dawno temu, kiedy wcale tak popularne owe bary nie były. Zamówiłam z ciekawości. W końcu cóż to może być, co nazywa się prawie tak samo jak wierzchnia warstwa gruntu urodzajnego którą to trzeba zdjąć, a nie zjeść. I przepadło. Pyszna pasta, ciepły chlebek pita. Oliwa z oliwek. Po tym doświadczeniu stałam się zagorzałym fanem zarówno ciecierzycy jak i pasty tahini. Wiem, kolejna sprawa to pasta tahini. To  pasta z ziaren sezamu. Pyszna nie tylko do hummusu.  

Hummus, pasta z ciecierzycy
Podsumowując potrzebujemy puszkę ciecierzycy. Dwie lub trzy łyżki pasty tahini, sok z cytryny,  kilka łyżek oliwy, czosnek i sól. To jest wersja podstawowa. Osączamy ciecierzycę, dodajemy czosnek, sok i oliwę, solimy i wszystko miksujemy, blendujemy czy co tam lubicie. Ważne żeby składniki cię połączyły. Ja dodatkowo dodaję sporą łyżkę jogurtu naturalnego jeśli pasta wychodzi za gęsta, weganom proponuję dodać wody lub jeszcze oliwy.

Podajemy z chlebem, chlebkami pita, jako dip do warzyw czy też do sałatki. Do pasty można dodać kuminu, więcej czosnku lub pieprzu kajeńskiego dla ostrości. Generalnie przepis potraktujcie jako bazę. Bardzo, bardzo smaczną bazę ;-) Wielkie podziękowania dla Nadwornego Fotografa, pasta pomimo, ze pyszna, mało fotogeniczna jest, a tu proszę jak ładnie się zaprezentowała.

Hummus, pasta z ciecierzycy
Składniki:
          ciecierzyca (z puszki)
          2 lub 3 łyżki pasty tahini z ziaren sezamu
          oliwa z oliwek – kilka łyżek
          łyżka wody – opcjonalnie
          łyżka jogurtu naturalnego – opcjonalnie
          minimum jeden ząbek czosnku (można więcej)
          sok z połowy cytryny
          skórka otarta z cytryny (odrobina)
          sól i pieprz do smaku